mgr Emilia Hallmann

Opinie pacjentów

Chciałam podzielić się moimi spostrzeżeniami odnośnie programu żywieniowego, który mi zaproponowała Pani Emilia. Muszę przyznać, że byłam zaskoczona pozytywnymi rezultatami! Zalecenia żywieniowe nie tylko pomogły mi stracić zbędne kilogramy, ale także znacznie poprawiły moje samopoczucie i poziom energii. Elastyczność i indywidualne podejście do moich potrzeb były nieocenione. Dzięki Pani pomocy odkryłam zdrowsze nawyki żywieniowe, które są teraz integralną częścią mojego życia. Bardzo dziękuję za wsparcie i profesjonalizm!

Wiktoria

Poznaj inną historię

Nie ma rzeczy niemożliwych!

Pacjentka przyszła do gabinetu bardzo zmotywowana do zmiany, ale nie do końca wierzyła, że uda jej się osiągnąć wymarzony cel. Stopniowo udało nam się wprowadzić wszelkie niezbędne zmiany w stylu życia pacjentki. Zdarzały się oczywiście gorsze momenty - chwile słabości i zwątpienia, ale najważniejsza okazała się konsekwencja i determinacja Pani Gabrysi. Przygotowany jadłospis był w pełni dopasowany do potrzeb i możliwości pacjentki, dzięki czemu zmiana nawyków żywieniowych była prostsza niż mogłoby się początkowo wydawać. 

czytaj więcej

Spełnienie marzeń o szczupłej sylwetce na wyciągnięcie ręki

  • Basia (26l.), Tczew
  • 14 kg w 4 miesiące
  • Kobieta

Powiedzenie: jesteś tym, co jesz, wcześniej traktowałam z przymrużeniem oka. Dzisiaj, po czterech miesiącach diety, z czternastoma kilogramami mniej na wadze stwierdzam, że zdrowe odżywianie nie tylko rzutuje na wygląd, ale też zdrowie i o niebo lepsze samopoczucie.  

Co poniedziałek zaczynałam „swoją” dietę, i jeszcze tego samego dnia w porze kawy (a do kawy oczywiście ciastka/ciastek!!!), ją kończyłam – tak zaczęłam rozmowę z panią Emilią. To był śmiech, ale śmiech przez łzy. Stawałam przed lustrem i nie znosiłam tego widoku, moja garderoba po brzegi wypełniła się swetrami, sukienkami i tunikami koniecznie „workowatymi”, które zakrywały wszystkie niedoskonałości. Przeszukując galerię zdjęć,
bo taki jest jeden z punktów umówienia się na wizytę do pani Emilii – zorientowałam się, że wszystkie moje zdjęcia są od klatki piersiowej w górę. Resztę skrupulatnie usuwałam.

Na pierwszą wizytę poszłam pełna obaw: o nie, ja tak lubię jeść, a teraz czeka mnie kilkumiesięczna głodówka. Nic bardziej mylnego! Już po pierwszych dniach wprowadzenia diety w życie (chociaż miałam wrażenie, że cały czas siedzę w kuchni i coś gotuję, ale przecież każde osiągnięcie sukcesu wiąże się z wyrzeczeniami) czułam się lepiej, zdrowiej, a do tego cały czas byłam najedzona. Przestałam być opuchnięta. Przychodziły momenty kryzysowe,
w których pozwalałam sobie na kromkę chleba z Nutellą, ewentualnie pół paczki Pringlesów, co wiązało się z „kacem moralnym” i narzuconym sobie pominięciem tego dnia drugiego śniadania, pójściem spać bez kolacji lub pięcioma kilometrami więcej na rowerze (bo bez wysiłku fizycznego, sama dieta efektów nie przyniesie!). Po pierwszych czterech tygodniach poszłam na wizytę o pięć kilogramów lżejsza, szczęśliwsza, z paskiem w spodniach zapiętym na ostatnią możliwą dziurkę :-).

Powiedzenie: jesteś tym, co jesz, wcześniej traktowałam z przymrużeniem oka. Dzisiaj, po czterech miesiącach diety, z czternastoma kilogramami mniej na wadze stwierdzam, że zdrowe odżywianie nie tylko rzutuje na wygląd, ale też zdrowie i o niebo lepsze samopoczucie.  

POKAŻ
Emilia Hallmann - ZnanyLekarz.pl
POKAŻ